• Monika Augustyniak

Inwestowanie w nieruchomości za granicą.

W sierpniu prasę obiegła informacja, iż słynny piłkarz David Beckham wraz z żoną Victorią kupił najdroższy apartament w luksusowym wieżowcu Miami - Scorpion Building. Z okien rozpościera się wspaniały widok na dzielnicę portową Miami i ocean. Ten niesamowity budynek został zaprojektowany przez architekta Zahę Hadid, posiada m.in. basen na dachu, spa, salon fryzjerski, bar, siłownię oraz prywatne lądowisko dla helikopterów. Najbogatsi ludzie świata pokaźną część swoich majątków lokują w nieruchomościach. Ten trend jest coraz bardziej popularny również w Polsce.



Każdy kto czytał książki Roberta Kiyosaki wie jaką wagę przykłada on do inwestycji, w tym, w nieruchomości. Idąc za cytatem „Nie pracuj dla pieniędzy, niech one pracują dla Ciebie” wielu polskich inwestorów lokuje swoje środki na zagranicznych rynkach. Dom, apartament, czy nawet niewielkie mieszkanie za granicą to nie tylko prestiż, lecz również doskonała lokata kapitału. Roczne wzrosty wartości zaczynają się od dwucyfrowych liczb, a ceny nieruchomości są często niższe niż w Polsce.


W Polsce, inwestowanie w nieruchomości od dawna cieszy się sporą popularnością. Jedni inwestują w mieście, w którym mieszkają, inni stawiają na nieruchomości zlokalizowane w lokalizacjach atrakcyjnych turystycznie jak np. Trójmiasto czy Zakopane, a jeszcze inni wybierają mieszkanie za granicą. Przed kilkunastoma laty tego rodzaju inwestycja pachniała egzotyką i dostępna była dla nielicznych, dziś ta sytuacja uległa dużej zmianie. Momentem przełomowym był kryzys gospodarczy w latach 2008 – 2009, który w relatywnie niewielkim stopniu dotknął Polski, za to z dużą siłą uderzył w kraje południa Europy takie jak Grecja, Hiszpania czy Portugalia. Rynki nieruchomości w tych państwach przeżyły kataklizm, który znacząco odbił się na cenach. Stąd, celem polskich inwestorów stały się przede wszystkim nieruchomości położone w atrakcyjnych kurortach południa.


O opłacalności wynajmu krótkoterminowego nie trzeba nikogo przekonywać. W Polsce na takiej inwestycji można zarobić średnio o kilka tysięcy więcej niż przy najmie tradycyjnym w skali miesiąca. Najem krótkoterminowy jest bardzo popularny przede wszystkim na południu Europy, czyli tam, gdzie najczęściej kupują domy zamożni Polacy. Zestawienia agencji nieruchomości, a także przykłady posiadłości rodzimych celebrytów z pierwszych stron gazet wskazują jasno – Polacy lubią ciepłe kraje, do których można dotrzeć samolotem w kilka godzin. Najczęściej wybierają europejskie wybrzeża turystyczne Hiszpanii, Włoch, Bułgarii, Portugalii, Francji, Grecji czy Chorwacji. Hitem ostatnich lat jest zdecydowanie Hiszpania, gdzie zakup lokalu nie różni się od tego dokonywanego w Polsce i gdzie zachęcają też do niego niskie podatki. Nieruchomości położone na terenie państw Unii Europejskiej są atrakcyjne, łatwo dostępne i wbrew pozorom, czasem sporo tańsze niż w Polsce, co dodatkowo wpływa na opłacalność takiej inwestycji.



Wysoka dostępność nieruchomości dla lepiej zarabiających Polaków powoduje spore zainteresowanie i liczne zakupy. Kluczowe znaczenie wyboru miejsca inwestycji ma klimat, przynależność do Unii Europejskiej, korzystny system podatkowy i stabilna sytuacja polityczno-gospodarcza. Nic nie wskazuje na to, by z biegiem czasu zadziało się inaczej. Trend zwyżkowy można oszacować szczególnie na fali odwrotu od tradycyjnych hoteli i wypierającego je house sharingu. Ten rodzaj wynajmu krótkoterminowego nieruchomości daje duży zysk, a gościom – dużo większą swobodę korzystania z domu czy mieszkania. Ale nie tylko im – właściciel zyskuje również niematerialne, bowiem może decydować, kiedy użycza swojej posiadłości, a kiedy korzysta z niej samodzielnie


W obliczu potencjalnego nasycenia rynku nieruchomości w Polsce, taki zakup może być zatem dobrą i bezpieczną inwestycją na „czarną godzinę”. Przy wynajmie nie tylko inwestujemy, ale także mamy stały zysk. W razie kryzysu sprzedajemy, także nie można mówić tu stricte o zamrożeniu gotówki, a raczej o jej dobrym ulokowaniu. Sprzedaży takiej można dokonać również wtedy, kiedy będzie nam potrzebna szybka większa gotówka. Przed zakupem warto też pomyśleć o dywersyfikacji. Praktycznie cały świat mamy przed sobą, możemy inwestować, gdzie chcemy i w co chcemy. Warto jednak zadać sobie pytanie przed podjęciem każdej decyzji zakupowej – nie ile mogę na inwestycji zarobić, lecz ile mogę na niej stracić?



W razie pytań, uprzejmie proszę o kontakt.

     ™ | © Copyright, All Rights Reserved 2020, Monika Augustyniak

     monika.augustyniak@protonmail.com

     Twarda 18, 00-105 Warszawa

     +48 600 738 548